środa, 13 lutego 2013

de humilitate


Były czasy, kiedy pisarze mogli się łudzić, że mają jakiś wpływ na rzeczywistość. Opiniotwórczy. Skończyło się chyba z Nową Falą. U nas przynajmniej. Andrzej Franaszek pisząc o Miłoszu, przypomina Wittlina: „prawdziwą męczarnią i szczytem upokorzenia było dla mnie to wyznanie – jestem tylko pisarzem i nie mam żadnego wpływu”. Dzisiaj ta konstatacja może mieć tylko charakter uwalniający. Siła autorytetu została zastąpiona kolektywnym protestem albo zbiorową epifanią i to ilość komentarzy na Twitterze czy Facebooku ma moc sprawczą – tak iż jest nawet w stanie zmieniać kod kulturowy a nawet obalać dyktatury – nie zaś nawet najbardziej dyskutowana powieść zaangażowana czy wystąpienie. Nie udało się to ani Sebaldowi ani Coetzee’mu ani Pamukowi, nie wspominając już o Bernhardzie i Jelinek. A może oni wcale nie mieli takich zamiarów? Może pisali już bez złudzeń?


Musimy w końcu pokornie przyznać – procesy społeczne, kulturowe są płynne, pełne dynamiki, kształtują je nie autorytety ani nawet uprzywilejowane grupy ale globalna sieć, która scala to co rozproszone. To (r)ewolucyjne rozwiązanie ma oczywiście swoją słabą stronę – brak poczucia bezpieczeństwa.
 Jednakże stracić to poczucie a znaleźć się bezpośrednio w sytuacjach zagrażających życiu, które to sytuacje zawsze, paradoksalnie, fundowały ustroje autorytarne, to ogromna różnica. Nie mieć wpływu? Naprawdę to szczyt upokorzenia? Aż męczarnia? Może Wittlin miał na myśli coś bardziej podstawowego, elementarnego, bez pretensji, akcesu do realnego wpływu na sprawy społeczne i polityczne? Ale czy naprawdę mógł sądzić, że literatura jest w stanie zmienić kogokolwiek za wyjątkiem tego, kto ją tworzy? I to nie we wszystkich przypadkach. Może nawet przypadkach znikomych. Ekstremalnie znikomych. Przywołuję w tym miejscu Zadie Smith, która powiedziała kiedyś, że być może cała 600 stronicowa powieść (Białe zęby) powstała tylko po to, żeby przypomnieć sobie, że kiedyś uderzyła swoją przyjaciółkę w twarz. 

sobota, 2 lutego 2013

Nowa powieść pt: Bluszcz debiutuje fragmentem w Helikopterze OPT pod adresem http://opt-art.net/helikopter/radek-kobierski-bluszcz-fragment/